Festyn z Niepodległą.Krasnobród. 03.05.2018 r.

Mam przyjemność przedstawić Państwu pełną relację z „Festynu z Niepodległą” , ponad 3 godzinne nagranie , bez żadnych skrótów, korekt , wycinania czy „manipulacji” Nagranie na pewno nie jest idealne.Pokazuje jednak jak bawił się Krasnobród 3 maja 2018 r. w dniu Święta Konstytucji 3 Maja. Sprawy rodzinne , jak i zdrowie nie pozwoliły mi nagrać wszystkiego. Zrobiłem tyle ile mogłem. Jak to zrobiłem oceńcie Państwo sami.

Możecie Państwo obejrzeć także bloki tematyczne Festynu. Nie są one „idealnie ” dopracowane ,sądzę jednak ,że pokazują nasze Majowe Święto.

Jest to mój wkład / czas, praca, zarwane noce,itp./ w obchody Majowego Święta. Za wszelkie niedoskonałości w nagraniach przepraszam .

Życzę przyjemnego oglądania.

Józef Zdybel

„Polonez” na Placu Siekluckiego w Krasnobrodzie.

Prezentacja młodych talentów.

Wizyta Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Utworzenie żywej flagi narodowej.

Koncert chóru „Tarna – Vox”.

Koncert zespołu „Krasnobrodzki Gospel”

Koncert zespołu „Wójtowianie”

Zdjęcia

Galeria zdjęć na Naszym Forum

więcej >>>>>>>>

Tracąc pamięć tracimy tożsamość – P. Dariusz Polanowski

Relacja:
Tomasz Sudoł, IPN
ZBRODNIE WEHRMACHTU NA JEŃCACH POLSKICH WE WRZEŚNIU 1939 ROKU

W Majdanie Wielkim koło Krasnobrodu żołnierze Wehrmachtu 20 września zabili czterdziestu dwóch polskich żołnierzy, wziętych do niewoli. Motywem zbrodni, będącej zarazem zemstą, była śmierć niemieckiego żołnierza, o którą obwiniono żołnierzy WP. W Archiwum Głównej Komisji zachowała się relacja Tadeusza Nowaka z 20. Pułku Piechoty, który ocalał z masakry. Jej fragment prezentuje w swojej książce Datner: „Jeden z żołnierzy [Wehrmachtu – przyp. T.S.] powiedział łamaną polszczyzną: »My bierzemy was do niewoli i puszczamy do domu, a wy mordujecie niemieckich żołnierzy«, tu wskazał na leżącego opodal niemieckiego żołnierza. W trakcie bicia polskich żołnierzy przez żołnierzy niemieckich usłyszeliśmy w pobliżu czyjś donośny głos, a gdy spojrzałem w tym kierunku, ujrzałem niemieckiego oficera z rewolwerem w ręku. Myślałem, że zakazał on niemieckim żołnierzom bicia nas, lecz okazało się, że niemieccy żołnierze, którzy nas bili, po jego krzyku odstąpili na stronę, wycelowali w nas karabiny i otworzyli ogień do naszej grupy. Po rozpoczęciu strzelaniny padli jeńcy na ziemię; i ja upadłem, a dwóch rannych polskich żołnierzy upadło na mnie. Kazimierz Hajdukiewicz, który leżał po mej prawicy, powiedział do mnie, bym się modlił; on sam rozpoczął modlitwę. Usłyszałem jego głos: »Królowo Korony Polskiej, módl się za nami«. Po chwili usłyszałem, jak żołnierz niemiecki mówi: »Ten żyje jeszcze«, po czym usłyszałem strzał, który zabił ostatecznie Hajdukiewicza. Padło jeszcze kilka strzałów pojedynczych, wtedy gdy jeńcy leżeli na ziemi. Po tych strzałach ustały jęki i zapanował całkowity spokój. Byłem przytomny cały czas leżąc na ziemi, gdyż byłem jedynie lekko ranny w przedramię. Gdy ucichło dokoła i przypuszczałem, że nie ma już w pobliżu niemieckich żołnierzy, podniosłem głowę i ujrzałem, że nie jesteśmy pilnowani. Podniosłem się pobiegłem do najbliższej stodoły, w której się ukryłem.

J. Böhler, Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce: wrzesień 1939: wojna totalna, Kraków 2009, s. 25. 2 Ibidem, s. 51–54

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości,
ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości
ani prawa do przyszłości.

Marszałek Józef Piłsudski

Dodatkowo polecam;
Było…… nie minęło – Adam Sikorski
Dowody zbrodni >>>>>>>

Przepraszam bardzo P. Dariusza Polanowskiego za tak późne opublikowanie. Obowiązki przedświąteczne , a także liczne nagrania uroczystości Triduum Paschalnego w Kościele p.w. Zesłania Ducha Świętego były przyczyną opóźnienia.
Jeszcze raz przepraszam.