Policjanci z Krasnobrodu na narciarskim stoku w Jacni.

Do ferii zimowych w naszym województwie jest jeszcze dużo czasu (przypadną na drugą połowę lutego), ale aura sprzyja uprawianiu sportów zimowych. Policjanci z posterunku w Krasnobrodzie wykorzystali to i na stoku w Jacni (gm. Adamów) spotkali się z młodymi narciarzami, by rozmawiać o bezpieczeństwie.

Na narty wybrała się do Jacni grupa dzieci z Nielisza. Byli tam również mł. asp. Grzegorz Pryciuk i sierż. szt. Krzysztof Monastyrski. Oni na nartach nie jeździli, ale przeprowadzili dla narciarzy krótką pogadankę.

– Mówili na temat właściwego zachowania podczas zimowych zabaw, o mogących wystąpić zagrożeniach oraz sposobach ich unikania. Przypomnieli o zakazach i nakazach obowiązujących na stokach. Przypominali o obowiązku jeżdżenia w kasku oraz o bezwzględnym zakazie uprawiania narciarstwa lub snowboardingu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Nawiązali również do zbliżających się ferii i wyjazdów na zimowiska – relacjonuje Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Przy okazji mundurowi przypomnieli również o zasadach bezpiecznego poruszania się po drogach promując noszenie odblasków.

źródło: https://www.kronikatygodnia.pl

Leśnicy ograniczyli dostęp do źródła

Użytek ekologiczny to nie jest najlepsze miejsce dla pijalni, a czasami niemal… rozlewni wód mineralnych
– Mamy kłopot. W naszej miejscowości bije źródło nazywane Belfont. Woda w nim jest bardzo dobra i z tego słynie nie tylko na Zamojszczyźnie – mówi mieszkaniec wsi Kaczórki (gm. Krasnobród), który zadzwonił do nas w tej sprawie. – Miejscowi nabierają ją w różne butelki i piją w domach. Przyjeżdżają też po tę wodę ludzie z Zamościa, nawet z Hrubieszowa. Tyle że ostatnio pojawił się zakaz korzystania z tej wody. Jestem tym oburzony. Przecież od wieków pijemy wodę z tego źródła!
Belfont ma długą i ciekawą historię. Nazwa źródła pochodzi z języka francuskiego. Miała ona oznaczać po prostu piękne źródło (czyli „belle fonteine”). Według miejscowych podań to tutaj, w XVII wieku, miały odbywać się tajemne schadzki pięknej Marii Kazimiery d`Arquien, czyli słynnej Marysieńki, ówczesnej żony ordynata Jana „Sobiepana” Zamoyskiego oraz Jana Sobieskiego – przyszłego króla Polski. Nie bez powodu.
Źródło wypływa w niezwykle pięknym miejscu. To stare uroczysko. Jest ono chętnie odwiedzane nie tylko przez miłośników krystalicznie czystej i smacznej wody.
Woda zdrowia doda
Kiedyś to miejsce było jeszcze bardziej popularne. Bo w latach 30. ub. wieku w tym starym uroczysku wybudowano sanatorium dla dzieci im. Michaliny Mościckiej. Niestety, spłonęło ono jeszcze podczas II wojny światowej. Dzisiaj nie pozostał po nim podobno żaden ślad. Kilkadziesiąt metrów od źródła możemy zobaczyć natomiast stary krzyż, który został ustawiony ku czci powstańców styczniowych. To wszystko razem powoduje, iż okolice źródła Belfont to ulubione miejsce spacerowe mieszkańców Kaczórek i turystów.
– Podobno woda z Belfontu jest lepsza nawet od tej ze słynnych źródeł w Krasnobrodzie. Okoliczni mieszkańcy chętnie ją piją. Nie tylko. Kiedyś przyjechała do mnie rodzina z Lublina. Ostrożnie napełnili butelki źródlaną wodą i je ze sobą zabrali. Tak im smakowała – mówi Roman Ożga, sołtys wsi Kaczórki. – Nie słyszałem, że dostęp do źródła jakoś ostatnio zamknięto. Słyszę to od was.

źródło. kronikatygodnia.pl