
Artykuł z Kroniki Tygodnia 15 /09.04.2019/
Pracownicy krasnobrodzkiego Sanatorium Rehabilitacyjnego im. Janusza Korczaka otrzymali zaległe pensje. Janusz Karski, p.o. dyrektora tej placówki, deklaruje, ze następne wynagrodzenia, te przed Wielkanocą, także zostaną uregulowane. Wiclu mieszkańców Krasnobrodu martwi się sytuacją w sanatorium. – chodzi tylko o to, żeby sanatorium jakoś egzystowało, ale żeby było w dobrej formie. Tymczasem słyszy się o jakichś przerostach zatrudnienia, redukcji etatów oraz o planach restrukturyzacyjnych. To ostatnie slowo wielu ludziom źle się kojarzy. Likwidacja wielu ważnych zakładów, zaczęła się od tzw. działań restrukturyzacyjnych. Są pogłoski, że sanatorium ma długi – mówili czytelnicy, którzy skontaktowali się z naszą redakcją. Pogłoski nam szkodzą () spokój w Krasnobrodzie trudno. W sanatorium pracuje obecnie 90 osób. Drugie tyle to wychowawcy i nauczyciele. Placówka, gdzie leczą się kuracjusze z całej Polski, ale także jeden z największych zakładów pracy w regionie. W marcu pracownicy sana-torium nie otrzymali w całości swoich wypłat. Ponadto dotychczasowemu dyrektorowi tej placówki skończyła się umowa, a stanowisko nadal pozostaje nieobsadzone (na kandydatury starostwo czeka do 15 kwietnia).


