– No i daje ludziom pracę. Przy prowadzonych dotychczas rekrutacjach z reguły zaznaczano, że poszukiwani są pracownicy mieszkający w najbliższej okolicy – podkreśla burmistrz.
Obecnie firma zatrudnia ok. 40 osób, z czego większość właśnie w rozlewni w Grabniku.

Wsparcie dla młodych
A to wciąż nie koniec. Od przeszło dwóch lat Rodowita z Roztocza realizuje program stypendialny dla absolwentów liceum w Krasnobrodzie, którzy podejmują studia na kierunkach technicznych
– Program ma na celu wspieranie zdolnych, młodych osób i promowanie podjęcia pracy w przyszłości w naszym regionie, w zakładzie produkcyjnym w Grabniku – wyjaśnia Klavina.
– To dla naszej szkoły niezmiernie ważne i bardzo potrzebne. Bo przecież mogli wspierać młodzież np. z Zamościa, ale postawili właśnie na Krasnobród. Program jest motywatorem do tego, by kształcić się właśnie w naszej placówce, ale też, by podczas nauki osiągać jak najlepsze wyniki, bo to jeden z warunków ubiegania się o stypendium – przekonuje Krystyna Czapla, wicedyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Krasnobrodzie.
Dotychczas ze wsparcia (w wysokości 1200 zł miesięcznie) skorzystało już dwoje absolwentów krasnobrodzkiego ogólniaka. W tym roku do tego grona dołączy kolejna osoba.
Stypendyści mogą jednak liczyć nie tylko na pieniądze, które powinni przeznaczać na zakwaterowanie, zakup książek czy dojazdy z uczelni do rodzinnego domu.
– Latem zapraszamy studentów do pracy w naszej fabryce na zasadach umowy zlecenie. Osoby te realizują m.in. analizy techniczne czy obsługę specjalistycznych maszyn na linii produkcyjnej, dodatkowo nabywają praktyczną wiedzę poprzez codzienny kontakt z osobami zarządzającymi i kierującymi naszą fabryką. Mentorem naszych stypendystów jest Jacek Baranowski, dyrektor fabryki, wieloletni i bardzo doświadczony w branży wody profesjonalista, który przed pracą w firmie Rodowita pracował w zakładzie produkcyjnym Nestle – opowiada Anna Klavina.
Jest potrzeba, jest pomoc
Należy podkreślić, że firma dialog z mieszkańcami Grabnika i okolic prowadzi już od momentu podjęcia decyzji o budowie rozlewni. Wszelkie informacje o inwestycyjnych zamierzeniach przekazywano miejscowym z wyprzedzeniem, a później szefostwo spółki starało się sprostać zgłaszanym przez lokalną społeczność problemom i potrzebom.
– Naprawdę nigdy nie zdarzyło się, by jakakolwiek nasza prośba o pomoc została pozostawiona bez odpowiedzi. Rodowita zawsze chętnie przekazuje nam np. swoją wodę na różnego rodzaju wydarzenia, ostatnio na Dzień Dziecka – dodaje wicedyrektor szkoły.
Pomoc nadeszła również, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, a do gminy Krasnobród zaczęli docierać uchodźcy. Prezes Rodowitej John J. Baker wraz z rodziną wyłożył wówczas prywatne pieniądze na rzecz ludzi uciekających przed wojną, którzy znaleźli schronienie w Krasnobrodzie i okolicach.
– Środki te przekazywane za pośrednictwem Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej były dla nas nieocenione. Mogliśmy za nie kupować wszystko, czego potrzebowali uchodźcy i wydawać im te artykuły przez wiele miesięcy zupełnie za darmo – wspomina burmistrz Kazimierz Misztal.
Na tym związki rozlewni z regionem, w którym działa na pewno się nie skończą. Wiadomo, że w planach są kolejne inicjatywy, w tym m.in. ekologiczne i edukacyjne. Zwłaszcza, że Rodowita wydobywana z roztoczańskiej ziemi staje się coraz popularniejsza. W 2021 w porównaniu do 2020 wzrost sprzedaży wyniósł 58 proc, a w bieżącym w porównaniu do poprzedniego to już 81 proc. Mineralną spod Krasnobrodu można kupić w całym kraju, ale najwięcej jej „schodzi” w województwach lubelskim, podkarpackim i mazowieckim.
źródło: dziennikwschodni.pl